index

Dysocjacji częściowo rozpraszają się w przestrzeni międzyplanetarnej, a częściowo przekształcają w czarny śnieg i opadają na powierzchnię Tytana. Oba procesy są tak wydajne, że według Tobiasa Owena z University of Hawaii trudno zrozumieć, dlaczego atmosfera Tytana ciągle zawiera tyle metanu. Najprawdopodobniej część metanu krąży w obiegu zamkniętym między atmosferą i litosferą Tytana. Pewne ilości tego gazu wydostają się z jego wnętrza podczas wybuchów wulkanów i gejzerów ślady działalności gejzerów lub bardzo obfitych źródeł widać na zdjęciach Huygensa. Czy wystarcza to do utrzymania wysokiej zawartości metanu w atmosferze na razie nie wiadomo. Nie wiemy też, co dzieje się z płynnym metanem, który zbiera się na powierzchni Tytana w następstwie opadów atmosferycznych. Na pewno przynajmniej częściowo wsiąka w grunt, o czym.